Na dwie godziny przed rozpoczęciem ogólnopolskiego Marszu w obronie Telewizji Trwam Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zwołała niezapowiadaną konferencję prasową. Jan Dworak przywołał stary i niemiłosiernie wyświechtany repertuar "argumentów", okraszając go zapewnieniem, że nie ma "spisku" w przypadku odmowy koncesji, choć nikt tak nigdy nie twierdził.