Janusz Palikot odwołał przyjazd do Poznania. W środę miał wziąć udział w spotkaniu prowadzonym przez Jacka Żakowskiego w ramach cyklu „Po co żyjemy?”. Powód? „Przyczyny losowe”. Przypomnijmy, że tydzień wcześniej w Poznaniu po Palikota przyjechali szambiarką uczestnicy happeningu Akcji Alternatywnej Naszość.
„Janusz Palikot z przyczyn losowych nie może przybyć tego dnia do Poznania. Na pytania o sens i cel życia odpowie, odwiedzając naszą uczelnię w innym terminie. Wszystkich zainteresowanych spotkaniem z kontrowersyjnym politykiem za zaistniałe zmiany przepraszamy” – taki lakoniczny komunikat na temat odwołania środowego spotkania ukazał się dzisiaj na stronie Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych Dziennikarstwa.
Przyjazd Palikota w ramach cyklu prowadzonego przez Żakowskiego zapowiadany był od dawna. Miał on gościć na uczelni dwukrotnie, w odstępie tygodnia. Pierwszy raz po to, by wygłosić wykład o równouprawnieniu. Drugi – by dyskutować z Żakowskim.
Podczas zeszłotygodniowego „wykładu” Palikota czekała niespodzianka – szambiarką z uczelni postanowili wywieźć go uczestnicy happeningu Naszości i Stowarzyszenia Lepszy Świat. Budynek uczelni obstawiła około setka policjantów i ochroniarzy, którzy z obawy o przed happenerami przestali wpuszczać do środka także zwolenników Palikota oraz dziennikarzy.
- Chcemy, żeby Janusz Palikot, człowiek, który zrobił z polskiej polityki szambo, został dzisiaj wywieziony we wnętrzu tego pojazdu – wyjaśniał policjantom Lisiewicz, który ogłosił początek obrad komisji Przyjazne Szambo. Ich uczestnicy trzymali transparenty „Szambo wasze w gardła nasze” i „O jedno szambo za daleko”.
- Peja zarzucił niegdyś Liroyowi, że jest „pozerem, a nie gangsterem”. My chcemy powiedzieć Palikotowi: jesteś pozerem, a nie happenerem – mówił Lisiewicz, który domagał się, by Palikot wyszedł zmierzyć się Naszością. – Wygląda na to, że Palikot stchórzył, bo dobrze wie, czym, różni się poznańska szkoła happeningu od biłgorajskiej – stwierdził w końcu.
Poznańscy komentatorzy nie mieli wątpliwości, że starcie skończyło się dla Palikota porażką. „Liczyłem na starcie gigantów happeningu w Polsce, a tu widzę, że Naszość w ogóle nie miała rywala” – komentował popularny poznański bloger Zenon Zabawny z portalu mmpoznan.pl.
Grzegorz Broński
Poniżej film z powitania Palikota przez Naszość:
Dim lights Embed Embed this video on your site