- Padają nazwiska polityków z czołówki życia publicznego, ale jeśli nie zostaną im postawione zarzuty to nie mogę ich ujawnić, aby nie narazić się na proces o zniesławienie. Pewne jest, że korupcja na taką skalę nie mogła się odbyć bez parasola politycznego – mówi portalowi Fronda.pl Cezary Gmyz, dziennikarz śledczy „Rzeczpospolitej”.