Premier Donald Tusk przekazał obowiązki związane ze sprawowaniem przewodnictwa Rady Unii Europejskiej. Odbyło się to na uroczystej gali w Kopenhadze. Dziękuję za świetną robotę w tych trudnych okolicznościach – mówiła duńska premier.
Jakże mogła by nie dziękować, skoro polska prezydencja zrobiła wiele dobrych rzeczy, które wzmocniły interes polski, jak i europejski? Wszak była to prezydencja do tej pory najdroższa, więc słusznie chyba podejrzewam, że uzyskała najwięcej z dotychczasowych…
Mówiąc już całkiem poważnie: wyrzuciliśmy w błoto 115 mln euro. Dania zaplanowała, że przez najbliższe pół roku wyda 35 milionów. „Trochę” mniej…
Na samej uroczystości Donald Tusk sypał frazesami jak z rękawa: Przekazywanie prezydencji Danii przez Polskę jest dla nas wielką przyjemnością, ponieważ Polska i Dania podzielają te same wartości – uważają, że integracja europejska jest odpowiedzią na problemy Europy. Nie ominął kwestii wspólnej waluty: Ostatnią rzeczą, jakiej byśmy sobie życzyli, byłaby Europa dwóch prędkości. Doprowadzenie do podziału na Europę posiadającą euro i tę nieposiadającą byłoby błędem.
Mateusz Zbróg