Kopacz odkłada referendum | Kultura

Kultura - Kultura

AddThis Social Bookmark Button

fot. R. Sobkowicz, Nasz DziennikSejm nie zajmie się w tym tygodniu obywatelskim wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie zniesienia obowiązku szkolnego sześciolatków.

Wniosek o przeprowadzenie referendum w sprawie zniesienia forsowanego przez rząd obowiązku szkolnego sześciolatków trafił do Sejmu wraz z blisko 950 tys. podpisów poparcia już 12 czerwca. Nie wystarczyło to jednak, by obywatelskim wnioskiem Sejm mógł się zająć pod koniec sierpnia, podczas pierwszego po wakacyjnej przerwie posiedzenia. Marszałek Sejmu Ewa Kopacz tłumaczyła wczoraj, że wniosek zawierał braki formalne, bo – jak stwierdziła – organizatorzy akcji referendalnej nie złożyli wniosku, aby procedować nad ich inicjatywą. Kopacz wyjaśniła wprawdzie, że braki formalne już zostały usunięte, jednak posłowie nie mogą się zająć tą inicjatywą, gdyż podobno nie mieli czasu na zapoznanie się z projektem z uwagi na to, że „nie został wydrukowany”.

– Projekt idzie teraz do druku, a jest wymóg regulaminowy, że od momentu wydrukowania projektu musi minąć siedem dni, aby można było nad nim procedować – powiedziała marszałek Kopacz. Zapowiedziała, że debata nad obywatelskim projektem odbędzie się nie podczas obrad sejmowej komisji, lecz na sali plenarnej.

Wnioskodawcy referendum postulują zadanie obywatelom kilku pytań – o zniesienie obowiązku szkolnego sześciolatków oraz obowiązku przedszkolnego pięciolatków, o przywrócenie w liceach ogólnokształcących pełnego kursu historii, w sprawie powrotu do systemu z ośmioletnią szkołą podstawową i czteroletnią szkołą średnią, a także w sprawie wprowadzenia ustawowego powstrzymania procesu likwidacji publicznych szkół i przedszkoli. Według Stowarzyszenia i Fundacji Rzecznik Praw Rodziców – organizatorów akcji referendalnej prowadzonej pod hasłem „Ratuj Maluchy i starsze dzieci też!” – forsowana przez rząd reforma dotycząca obniżenia wieku szkolnego nie została właściwie przygotowana, także pod względem finansowym – nie przeszkolono kadry, nie poprawiono infrastruktury. Wielu rodziców nie chce też posłać swoich sześcioletnich dzieci do szkoły.

Po złożeniu wniosku w sprawie referendum negatywnie o tej inicjatywie wypowiadał się premier Donald Tusk. Podczas rozpoczętego wczoraj posiedzenia Sejmu posłowie powrócili do prac nad nowelizacją ustawy o systemie oświaty w sprawie obowiązku szkolnego sześciolatków. Ustawa, która może zostać uchwalona już w piątek, przewiduje kolejną modyfikację przepisów w sprawie obowiązku szkolnego sześciolatków.

Ze względu na nieprzygotowanie szkół już raz, w trybie pilnym, odłożono wprowadzenie obowiązku szkolnego sześciolatków z września 2012 roku na wrzesień roku 2014. Przepisy wprowadzane tym razem zakładają m.in., że za rok obowiązkiem szkolnym objęte zostaną – oprócz siedmiolatków z rocznika 2007 – także sześciolatki urodzone w pierwszym półroczu 2008 roku.

Urodzeni po 30 czerwca 2008 r. obowiązkowo pójdą do szkoły rok później wraz z sześciolatkami z całego rocznika 2009. Projekt przewiduje również, że w okresie wprowadzania obniżania wieku szkolnego obowiązywać będzie ograniczenie liczby uczniów – w klasach od pierwszej do trzeciej do maksymalnie 25 uczniów. Ponadto w szkołach, w których utworzony zostanie więcej niż jeden oddział pierwszej klasy, uczniowie zostaną przypisani do poszczególnych oddziałów według wieku, tak aby w jednym oddziale uczyły się dzieci w zbliżonym wieku.

 

Artur Kowalski

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS tego komentarza

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy

Publicystyka