Adam Michnik dostał Medal Goethego, przyznawany przez niemiecki Goethe - Institut za „wybitne zasługi w dziedzinie stosunków polsko-niemieckich oraz Europy Wschodniej i Zachodniej”. Niemieckie media pełne są peanów ku czci naczelnego „Gazety Wyborczej”.
Medal co roku przyznawany jest intelektualistom spoza Niemiec, którzy mają szczególne zasługi w dziedzinie popularyzacji języka niemieckiego oraz „wybitny wkład w międzynarodową wymianę kulturalną”.
Zdaniem kapituły nagrody, Michnik „z wielką odwagą i poświęceniem przez całe życie bronił wolności i godności człowieka”.
„Niezmordowane jest także jego zaangażowanie na rzecz polityki grubej kreski, która przeciwstawia chęć zemsty i zbiorowej odpowiedzialności w stosunku do twórców dawnego reżimu” – pisze instytut na swym portalu internetowym. I dodaje: „Michnik angażował się w Gazecie Wyborczej na rzecz pojednania z sąsiadami; przed 1989 rokiem nie pozwolił na zerwanie stosunków z Niemcami i zawsze budował mosty między tymi dwoma krajami i to jest godne wynagrodzenia”.
W wielu niemieckich gazetach ukazały się peany na redaktora naczelnego „GW”. „Adam Michnik jest najważniejszym publicystą w Europie Wschodniej. To on przewodził polskiej rewolucji i założył najlepszą gazetę w kraju” – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Konserwatywna „Die Welt” chwali go jako „szczęśliwego intelektualistę, który broni wolności słowa z lewej strony, w duchu ruchu 68”. Zdaniem dziennika to „prawdziwy liberał i kosmopolita”.
- Adam Michnik pomimo swego wychowania w komunistycznej Polsce, która narzuciła mu całkowicie inne myślenie i odbiór świata, stał się jedną z integralnych części zachodniego ruchu z roku 68. Kto raz urósł do roli małego Manitu, ten później zbiera odpowiednie laury. Tak jak Michnik, który jest teraz honorowany Medalem Goethego przy wtórze hymnów pochwalnych w mediach – mówi niemiecka publicystka Bettine Roehl w rozmowie z portalem niezalezna.pl.
Jej zdaniem, nie można mówić o „lewicowym odchyleniu” dziennika FAZ, który przecież uchodzi za pismo konserwatywne. - W Niemczech od dawna nie istnieje coś takiego, jak konserwatywna gazeta. Tak zwane pokolenie'68 ma w Niemczech wszechwładzę w znaczących mediach – uważa Roehl.
- Ogólnemu upajaniu się Michnikiem nie przeszkadza brak odniesień do konkretnych faktów historycznych. W ten sposób nie można dowiedzieć się wiele na temat samego Michnika, ale zostaje wypuszczone w świat, nie poparte argumentacją przekonanie, że jest on "najlepszym publicystą Europy Wschodniej" a jego gazeta "najlepszym polskim dziennikiem" – zauważa niemiecka publicystka.
Michnik – od lat niezmordowany przeciwnik dekomunizacji i lustracji w Polsce, naczelny dziennika specjalizującego się w nagonkach i manipulacjach, przyjaciel Wojciecha Jaruzelskiego i promotor „człowieka honoru”, Czesława Kiszczaka - znalazł się w doborowym towarzystwie. Oprócz niego medal Goethego otrzymali w tym roku brytyjski pisarz John le Carre i francuska reżyser teatralna Ariane Mnouchkine.
Medal Goethego przyznawany jest od 1955 r. Otrzymało go w sumie 326 osób z 58 krajów. Wśród nagrodzonych w ostatnich latach byli m.in.: dyrygent i pianista Daniel Barenboim, socjolog Pierre Bourdieu, filozof Karl Popper oraz reżyser Billy Wilder.
Autor: ar, mem, kra | Źródło: Gazeta Polska Codziennie, Niezależna.pl