Wydarzenia - Katyń II

fot. Djdeaka; creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.pl

Nadzorujący śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej płk Zenon Serdyński w stanie wojennym jako wojskowy prokurator prowadził sprawy w trybie postępowania doraźnego. Wyroki zapadłe w tym trybie nie były mniejsze niż trzy lata więzienia (bez zawieszenia) i dotyczyły działań związanych z naruszaniem bezpieczeństwa PRL – chodziło głównie o niepodporządkowanie się przepisom stanu wojennego.


Płk Zenon Serdyński, zanim trafił do naczelnej prokuratury, pracował w wojskowej prokuraturze w Poznaniu – tej samej co gen. Krzysztof Parulski. Prowadził tam m.in. śledztwo dotyczące niewykonania rozkazu przez płk. Ryszarda Chwastka. W 2002 r. płk Chwastek na konferencji prasowej wypowiedział posłuszeństwo ministrowi obrony narodowej z SLD Jerzemu Szmajdzińskiemu i oskarżył kilku generałów o działanie na szkodę armii przez doprowadzenie do nieudanych reform i bałaganu kadrowego. Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Poznaniu oskarżyła go o odmowę wykonania rozkazu odwołania konferencji prasowej.

Teraz płk Zenon Serdyński nadzoruje śledztwo w sprawie smoleńskiej katastrofy, w której zginęli prezydent RP wraz z małżonką i 94 osoby – elita polskiego narodu.

 

Autor: Dorota Kania | Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (3)

Zapisz się do RRS tego komentarza
...
0
Parulski to były polityczny a tak nawiasem mówjąc to to sam jak pracowałem w wojsku byłem świadkiem jak polityczni zmieniali front gdy padał system - w owym czasie bardzo mocno zaczęli pić kawę z kapelanami wojskowymi którzy byli wobec nich dobroduszni i naiwni !
pamiętacie że zwykła kadra gardziła tymi ludźmi i to z wielu powodów !
max , 20 styczeń 2012
...
0
Justitias Vestras Iudicabo- "sprawiedliwość waszą sądzić będą" panowie wojskowi prokuratorzy.

Pozdrawiam.
AdNovum , 20 styczeń 2012
...
0
W komisji jest też "doborowe towarzystwo wojskowe" Parulski po paru miesiącach awansowany na generała", Serdyński. Dobrze pracujący za czasów stanu wojennego i jest b.podporządkowany "słusznej partii". Dlatego śledztwo jest tak prowadzone, żeby gen. Błasik był w kabinie i w dodatku pijany, a do lądowania zmusił prezydent. Nie ma na to dowodów, ale zawsze można dopisać jak trzeba, zgodnie z powiedzeniem daj mi człowieka, a znajdę na niego paragraf.
ALA , 17 styczeń 2012

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy