Bohaterskie przemówienie Tadeusza Szczudłowskiego 11 listopada 1979 r. - dziś po raz pierwszy upublicznione w druku za zgodą autora | Historia

Historia - Historia

AddThis Social Bookmark Button

Manifestacja Ruchu Młodej Polski z okazji rocznicy odzyskania niepodległości. Na I planie Michał Wojciechowicz i Tadeusz Szczudłowski, Gdańsk, 11 listopada 1980. | fot. Leszek Biernacki, źródło: zbiory.ecs.org.plPublikujemy po raz pierwszy pełny tekst przemówienia Tadeusza Szczudłowskiego, który w heroicznym, świadomym akcie patriotycznego poświęcenia, narażając się na nieprzewidywalne konsekwencje represji z ręki potężnego komunistycznego aparatu terroru, dokonał czynu otwartego publicznego wyrażenia sprzeciwu wobec zniewolenia Narodu Polskiego przez totalitarny system sowiecki. W pięknych, niezwykle głębokich, prawdziwych i odważnych słowach podniósł ducha Polaków, w czasie gdy zastraszony ogół społeczeństwa bał się nawet w gronie zaufanych znajomych poruszać problemu niepodległości naszej Ojczyzny.



11 LISTOPADA - WIELKIM ŚWIĘTEM NARODU POLSKIEGO

/Tekst przemówienia wygłoszonego przez Tadeusza Szczudłowskiego pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego w dniu 11 listopada 1979r. w Gdańsku/


POLACY!

Zawsze, a dziś szczególnie, nasze myśli i serca łączą się dla Polski - dla Polski, która, wśród powodzi absolutyzmu. i despotyzmu 'była zawsze dumną wyspą swobód, które łamała się chleb wolności z innymi narodami, w której zdrada nie 'była polityką a przemoc bohaterstwem, dla której państwo nie było celem lecz środkiem, a celem był człowiek i jego godny rozwój.

Taka Polsko zawsze jesteś w nas - wskrześ się znowu taka, jako państwo.

W latach niewoli, koncepcja nowoczesnej jaźni narodowej A. Mickiewicza przesuwająca podmiot dziejowy "Polska" z państwa na naród oraz boje Polaków stoczone pod najwspanialszym hasłem, jakie kiedykolwiek pojawiło się na wojennych sztandarach: “Za naszą i waszą wolność", zapewnił nam trwanie w godności i chwale.

Te dzieła geniuszu narodu polskiego były i są nadal drogowskazem dla nas i dla wszystkich narodów miłujących wolność i walczących o niepodległość. `

Fakty te pozwalają zasadnie odrzucić i potępić opinie o Polsce i Polakach F. Engelsa, przedstawione w liście do K. Marksa z dnia 23 maja 1851r.
"Drogi Marksie... Im więcej rozmyślam nad historią, tym jaśniej widzę, ze Polacy są narodem skazanym na zagładę, którym można dopóty posługiwać się jako narzędziem, dopóki sama Rosja nie zostanie wciągnięta w  wir rewolucji agrarnej. Od tej chwili Polska nie będzie już miała absolutnie żadnej racji bytu. Polacy nie zapisali się nigdy w historii niczym, prócz walecznych i głupich bijatyk."

Królu Janie III Sobieski - obrońco całej europejskiej kultury! Obal na kolana przed sobą tego niegodziwca, któremu w 'bitwie wiedeńskiej uratowałeś ojczyznę przed zagładą, a on podstępnie usiłował "strącić cię z konia w błoto” i naród twój wpędzić na zawsze w niewolę!

Marks nie zaprzeczył Egelsowi, a R. Luksemburg oparła na tych oszczerstwach całą swoją antypolską i antyniepodlegościową ideologię, taktycznie rozgrywaną przez Lenina a potem realizowaną przez Hitlera i Stalina.

Współcześni fałszerze naszej historii usiłują przedstawić Polskę jako "ukochane podwójne dziecię" Kraju Rad - zrodzone raz przez Lenina i Rewolucję Październikową w 1918r. i drugi raz przez Stalina i Lipcowy Manifest PKWN w 1944!

Przemilcza się natomiast oświadczenie rządu sowieckiego i niemieckiego z dnia 28 września 1939r., w którym to likwidację państwa polskiego określa się jako “mocny fundament pod długotrwały pokój w Europie Wschodniej". Zataja się również opis wrześniowego podboju Polski, przedstawiony przez Mołotowa na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Najwyższej ZSRR w dniu 31 października 1959r. który m.in. oświadczył: "...wystarczyło krótkie natarcie najpierw wojsk niemieckich a następnie Czerwonej Armii by nie pozostało nic po tym "pokracznym bękarcie Traktatu Wersalskiego“.

W tym kontekście, te paradne i dziękczynne obchody przez władze PRL rocznic Rewolucji Październikowej, są po prostu pluciem w twarz narodowi polskiemu. Fałsze nie przesłonią jednak faktów - faktów dobitnie świadczących, że jesteśmy godni niepodległego bytu i że byt ten 61 lat temu odzyskaliśmy samodzielnie.

W ogniu I wojny światowej trzy despotyczne monarchie: Rosja, Prusy i Austria, dławiące się zbrodniami dokonanymi wobec wielu narodów, a szczególnie wobec Polski, zachwiały się.

W tych okolicznościach naród polski, miłujący bezprzykładnie wolność i niepodległość, chwycił za broń i dzięki morzu przelanej krwi i łez- zwyciężył!

Tak odrodziło się w dniu 11 listopada 1918r. po 125 latach okrutnej niewoli, niepodległe państwo polskie - II Rzeczpospolita. W tym wielkim zwycięstwie godną czci rolę odegrał Kościół Katolicki oraz geniusz wojenny J. Piłsudskiego i dyplomatyczny R. Dmowskiego. Chwała im!

Naród polski dobrze wie, co znaczą słowa Wolność i Niepodległość. Dlatego nigdy i nikomu nie uda się wy-pełnić ich treści fikcją i fałszem.

Wiemy, ze dla Polski prawdziwie niepodległej, nie było miejsca ani na kartach Traktatu Wiedeńskiego, ani w dekrecie Lenina o samostanowieniu narodów, ani w uchwałach jałtańskich, ani w decyzjach Konferencji Poczdamskiej, ani w stalinowskim Manifeście Lipcowym.

Nie ma też miejsca dla niepodległości Polski w obecnej Konstytucji PRL, która ujmuje naród polski w podwójne kleszcze: od zewnątrz przez Związek Radziecki a od wewnątrz przez totalitarną PZPR tzw. "przewodnią siłę narodu.".

Dlatego znów idziemy w bój. Idziemy w bój, jak zawsze z hasłem “Za naszą i waszą wolność”.

Zgodnie z tą ideą i w imię powszechnego dobra zwracamy się do was Rosjanie: opuśćcie dobrowolnie naszą Ojczyznę, opuśćcie też wszystkie inne kraje, do których wpędzono was celem realizacji obłędnej ideologii komunistycznej niosącej światu nędzę i wizję ciągle czynnego wulkanu, a wam wzgardę, nienawiść i miano współczesnych Hunów.

Niech będą też dla was ostrzeżeniem słowa papieża Jana Pawła II:
“Nigdy jeden naród nie może się rozwijać kosztem drugiego, nie może się rozwijać za cenę drugiego, za cenę jego uzależnienia, podboju, zniewolenia, za cenę jego eksploatacji, za cenę jego śmierci..."

Jednocześnie apelujemy do tych Polaków, którzy współuczestniczą w zniewalaniu narodu polskiego: pamiętajcie, że stoicie w obliczu szlachetnego narodu, dla którego honor i moralność jest istotą życia. Póki czas, opamiętajcie się i odstąpcie od tej zdrady - bo miano uzurpatorów, targowiczan lub kolalorantów jest trudne do zniesienia.

Bracia i Siostry. Wszyscy, którym na sercu leży los Ojczyzny.

Musimy opanować zaszczepiony nam strach, bowiem grozi nam los społeczeństwa totalitarnego. Niebawem nawet niezależne myślenie stać się może nieosiągalnym luksusem. Wróg, któremu przez wieki nie udało się pokonać nas bagnetami, dziś nędzą i psychicznym terrorem usiłuje podważyć naszą narodową tożsamość.

Mimo ogromnych trosk i trudności wołajmy za Kasprowiczem:

„A jednak w górę, głowy w górę
Czas się wygrzebać z trosk koryta,
Duch uskrzydlony wznieść nad chmurę,

Gdzie złotem blasków słońce świta”

Idźmy więc do naszych domów i czyńmy z nich świątynie wiary i twierdze patriotyzmu. Wzmacniajmy je, rozbudowujmy i łączmy drogami nad ziemią i pod ziemią. Bowiem droga do słonecznej wolności rzadko biegnie wśród błękitów, lecz zazwyczaj wśród huraganów i ciemności.

Marszałek Józef Piłsudski powiedział:

„…Niepodległości nie da się ani wymodlić, ani wyszachować, trzeba być gotowym zapłacić za nią daninę krwi…“

„Z wiary naszej – wola nasza,
Z woli naszej – czyn nasz będzie”

Ten program Krasińskiego jest dziś szczególnie aktualny.

RODACY!

Prometejskie pragnienie A. Mickiewicza, żeby naród, polski „dźwignąć, uszczęśliwić i nim świat zadziwić" realizuje się. Wybór Polaka na papieża u progu siódmego dziesięciolecia odzyskania przez Polskę niepodległości to opatrznościowa zapowiedź dla narodu polskiego “siódmego dnia świątecznego".

To, co się dzieje w polskich sercach i tu w naszych sercach, dobitnie świadczy o tym, że ten świąteczny dzień już się zaczął.

Z gorącą i niezachwianą wiarą w lepszą przyszłość składamy dziś hołd Polsce, Ojczyźnie naszej.

I wam składamy cześć - polegli, torturowani i więzieni za niepodległość Ojczyzny.
I wam, waleczni i pracowici dla jej potęgi i chwały.
I wam, którzy przelaliście patriotyzm w nasze serca.

Dziś razem z wami wołamy:
Niech się świeci 11 listopada!
Niech w mądrość, siłę i odwagę rośnie wolny naród polski!
Niech żyje prawdziwie niepodległa Polska!

Możni tego świata! Uświadomcie sobie, że Europa nie może być wolna i bezpieczna bez niepodległości dla wszystkich narodów tego kontynentu.

Niech żyje niepodległość wszystkich narodów!

Tadeusz Szczudłowski


/Przemówienie to zostało wygłoszone przez mgr Tadeusza Szczudłowskiego pod pomnikiem króla Jana III Sobieskiego w Gdańsku w dniu 11 listopada 1979r. w czasie kilkutysięcznej manifestacji mieszkańców Trójmiasta zorganizowanej przez Ruch Młodej Polski ku czci 61 rocznicy odrodzenia się niepodległego państwa polskiego. Przemawiającemu towarzyszył i pomagał jego syn Piotr - uczeń III Liceum Ogólnokształcącego. Po manifestacji około godz. 20-tej Tadeusz Szczudłowski oraz jego syn zostali przy dworcu głównym PKP w Gdańsku napadnięci przez ponad 15 funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, pobici, zawleczeni siłą na komisariat kolejowy MO i aresztowani.

Wyżej wymienieni protestowali krzykiem: biją nas, niech żyje Polska itp. Świadkami tego zajścia były dziesiątki osób stojących na postoju taksówek i wielu przechodniów.
Tadeusz Szczudłowski jest uczestnikiem Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela w Polsce. Piotr Szczudłowski jest uczestnikiem Ruchu Młodej Polski/

Dim lights Embed Embed this video on your site


Poniżej oryginalne skany przemówienia Tadeusz Szczudłowskiego:

Przemówienie Tadeusz Szczudłowskiego - 11.XI.1979

Przemówienie Tadeusz Szczudłowskiego - 11.XI.1979

Przemówienie Tadeusz Szczudłowskiego - 11.XI.1979

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS tego komentarza

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy