Historia - Historia

Schron kpt. Władysława Raginisa k. Strękowej Góry | fot. Wikipedia.pl10 września odbędą się uroczystości pogrzebowe ekshumowanych szczątków kpt. Władysława Raginisa oraz jego zastępcy por. Stanisława Brykalskiego, bohaterskich obrońców Wizny we wrześniu 1939 roku.

Ceremonia pogrzebowa, na którą polscy oficerowie czekali 72 lata, odbędzie się w asyście kompanii honorowej Dowództwa Wojsk Lądowych. Uroczystości rozpocznie Msza św. w kościele św. Jana Chrzciciela w Wiźnie sprawowana pod przewodnictwem ordynariusza łomżyńskiego ks. bp. Stanisława Stefanka. Kondukt z trumnami oficerów przejdzie na Górę Strękową niedaleko Wizny. Doczesne szczątki obrońców w asyście honorowej Wojska Polskiego zostaną tam złożone w mogile wojennej, Miejscu Pamięci Narodowej - we wnętrzu rozbitego schronu dowodzenia.

Głównym organizatorem uroczystości jest Stowarzyszenie "Wizna 1939". Honorowy patronat objęli biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Łukasz Kamiński i komendant główny Straży Granicznej gen. bryg. SG Leszek Elas.

Ekshumacji szczątek z dołu pogrzebowego, znajdującego się przy drodze do Łomży, gdzie w czasie wojny Rosjanie kazali pochować obrońców Wizny, dokonali członkowie Stowarzyszenia "Wizna 1939". Na podstawie tego, co znaleźli w grobie, są pewni, że kości ludzkie tam odkryte należą do kpt. Raginisa. W mogile, w miejscu ułożenia bohaterskiego dowódcy, odnaleziono "łyżkę" od granatu obronnego wz. 33 oraz kilkanaście odłamków, które w wyniku wybuchu wbiły się w jego ciało. W miejscu, gdzie powinny znajdować się stopy, znaleziono drucianą pętlę, za pomocą której zaciągnięto kapitana, za nogi, do jamy pogrzebowej. Odnaleziono też medalik Matki Bożej, który kapitan miał zawieszony na szyi, o czym wspominał świadek tamtych wydarzeń, drogomistrz Józef Wiśniowski, w liście do siostry kapitana Marii Raginis w 1942 roku.

Kapitan Władysław Raginis był oficerem Korpusu Ochrony Pogranicza, któremu dowództwo SGO "Narew" powierzyło kierowanie obroną odcinka Wizna. Według opisów historyków 10 września 1939 r., gdy bitwa miała się ku końcowi, a kolumny niemieckich czołgów podążały już w kierunku Brześcia, wciąż bronił się schron dowódcy na Górze Strękowej. Otoczony przez niemieckie czołgi, zaszantażowany przez Niemców groźbą rozstrzelania jeńców wziętych do niewoli, kpt. Raginis zdecydował o poddaniu schronu. Podziękował swoim podkomendnym za spełnienie żołnierskiego obowiązku, rozkazał odpiąć pasy i wyjść ze schronu. Sam miał wyjść jako ostatni. Nie wyszedł, rozerwał się w schronie granatem, wolał zginąć, niż się poddać, bo taką przysięgę złożył przed bitwą. Bohaterski dowódca obrony odcinka "Wizna" stał się symbolem honoru polskiego oficera i nieugiętego żołnierza Września.

Adam Białous

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS tego komentarza

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy