Za i przeciw – gaz łupkowy | Gospodarka

Społeczeństwo - Gospodarka

AddThis Social Bookmark Button

Na zakończonym niedawno w Berlinie forum paliw kopalnianych zadeklarowano oficjalnie potrzebę analizowania europejskich niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego, wskazując, iż mogą one przyczynić się do aż czterokrotnego zwiększenia rezerw tego surowca na obszarze Unii Europejskiej.

Niemniej do chwili obecnej gaz ze źródeł niekonwencjonalnych nie znalazł znaczniejszego miejsca w polityce energetyczno-klimatycznej UE. Choć jest wymieniony w Europejskiej Karcie Energetycznej. Nie dokonano również oceny potencjału energetycznego przewidywanych europejskich złóż gazu niekonwencjonalnego.


Przemilczenia?

 Sytuacja ma się podobnie na rynku polskim. Eksperci i politycy przewidują duży wzrost zapotrzebowania na energię w najbliższych latach – jednakże przygotowana przez Radę Ministrów „Polska polityka energetyczna do 2030 roku” nie zawiera żadnych, nawet przybliżonych planów wykorzystania gazu ze źródeł niekonwencjonalnych. Tymczasem instytucje geologiczne Polski i USA oszacują zasoby gazu łupkowego wiosną 2011 r. Wstępne obliczenia, wykonane przez firmy Wood Mackenzie (1,4 bln m3) i Advanced Res. Int. (3,0 bln m3), opierają się na nieujawnionej metodologii – nie można ich zatem ani potwierdzić, ani zanegować.

Wyniki prac ekspertów Państwowego Instytutu Geologicznego i przedstawicieli amerykańskiej służby geologicznej – USGS - będą pierwszymi oficjalnymi informacjami o potencjalnych zasobach gazu łupkowego w Polsce. Podstawą będzie amerykańska metodologia, stosowana przy niepełnych danych wiertniczych. Polega ona na skojarzeniu zaawansowanych metod rachunku prawdopodobieństwa z naukową analizą dostępnych danych geologicznych. Kluczowe jest znalezienie analogów złóż badanych do złóż już znanych i eksploatowanych. W tym przypadku USGS oferuje bogaty materiał porównawczy, obejmujący dziesiątki eksploatowanych pól gazowych. Dzięki temu dane amerykańskie są unikatowe.

Jeśli zatem szacunki dotyczące zasobności i głębokości złóż okażą się trafne, a wydobycie ekonomicznie opłacalne, to obok technologii CCS (magazynowania CO2 pod ziemią), gaz łupkowy będzie jednym z kluczowych mechanizmów osiągnięcia założeń wymaganego pakietu energetyczno-klimatycznego „20-20-20”przyjętego przez Brukselę. Co więcej, może się okazać surowcem zbliżającym UE do gospodarki zero emisyjnej. Na koniec trzeba wskazać, że obecna cena importowanego gazu ziemnego do Polski waha się w granicach 340 dol. za 1000 m3, zaś koszt wydobycia gazu łupkowego w USA (na rynku konkurencyjnym, bogatym w przedsiębiorstwa wydobywcze) wynosi około 140-210 dol. Gdyby zatem udało się osiągnąć podobną opłacalność ekonomiczną, gaz łupkowy okaże się zbawienną alternatywą dla polskiej energetyki gazowej.


Gaz jest „czysty”, ale ekolodzy protestują

 Mimo to i w Europie, i w Polsce eksploatacja gazu łupkowego wywołuje coraz liczniejsze protesty „obrońców środowiska naturalnego.” Oficjalnie wskazują oni cztery podstawowe zagrożenia, jakie nieść ma ze sobą technologia stosowna przy poszukiwaniu i wydobyciu tego surowca.

Pierwszym z zagrożeń jest duże zużycie wody, konieczne przy technologii szczelinowania hydraulicznego. Zastrzeżenie nie jest bezpodstawne. Jednorazowo szczelinowanie wymaga zużycia 1000-2000 m3 wody. Niewątpliwie zatem konieczne będzie wprowadzenie odpowiedniej regulacji prawnej dotyczącej gospodarki wodnej przy eksploatacji niekonwencjonalnych złóż gazu ziemnego.

Drugim, według ekologów, poważnym problemem, również związanym z H2O, jest utylizacja wody zużytej. Po szczelinowaniu hydraulicznym woda w dużej części wraca na powierzchnię, jednak z uwagi na jej wysokie zasolenie oraz domieszki chemikaliów stosowanych w tej technologii nie jest możliwe zrzucanie jej do naturalnych zbiorników wodnych. Podkreślić należy, że woda użyta do szczelinowania nie jest dla środowiska naturalnego groźna, ale może mieć niekorzystny wpływ, dlatego też musi być poddana utylizacji. Sam proces utylizacyjny nie jest skomplikowany, jednakże wymaga wielu działań, takich jak transport i magazynowanie wody zużytej, budowa oczyszczalni itd. Doświadczenia z eksploatacji gazu niekonwencjonalnego w Stanach Zjednoczonych dowodzą, że metody utylizacji wody po szczelinowaniu są stosunkowo proste i łatwe w stosowaniu.


Zatrucie wód gruntowych – zmyślone ryzyko?

Kolejnym problemem podnoszonym przez ekologów jest ryzyko zatrucia wód powierzchniowych i gruntowych. Na temat tego zagrożenia udało się nawet w Stanach Zjednoczonych w niektórych zurbanizowanych miejscowościach wywołać niemal panikę, a rządowa Agencja Ochrony Środowiska zarządziła odpowiednie kontrole w trzech zurbanizowanych stanach. Jednakże zgodnie z głosami ekspertów, choć zagrożenia nie można zupełnie wykluczyć, to stosowana technologia, wymagająca bardzo dokładnego i szczelnego orurowania oraz ocementowania odwiertów, sprawia, że to zagrożenie praktycznie nie istnieje. Także w Polsce uznać je należy raczej za znikome. Jednak problem ewentualnego skażenia wody na obszarach poszukiwania gazu łupkowego spowodował, że władze francuskie nakazały do czerwca br. wstrzymanie prac poszukiwawczych na terenie Prowansji do czasu wykonania specjalistycznych ekspertyz przez rządowe służby. Francuskie ugrupowania ekologiczne i deputowani z partii Zielonych są zdecydowani doprowadzić do zakazu dalszych poszukiwań gazu łupkowego na terytorium Francji. Tak, jak to się stało w Szwecji.


Trzęsienia ziemi i wybuchy… karbidu

Ostatnie oficjalnie zgłaszane zagrożenie jest związane z zajmowaniem przestrzeni. Wydobycie gazu łupkowego wymaga znacznie większej liczby odwiertów niż w przypadku gazu konwencjonalnego. Ma to dwojakie rezultaty – może mieć większy wpływ na tereny zielone - jeśli złoża zgromadzone są np. w okolicach terenów leśnych - oraz możliwość niedogodności dla człowieka, tam gdzie złoża są umiejscowione w pobliżu zbiorowisk ludzkich. Z każdym z tych zjawisk można sobie jednak poradzić. Uciążliwości występują przy odwiertach poszukiwawczych, praktycznie mogą być niemal niezauważalne przy prawidłowej eksploatacji. Na serio nie można traktować innych zagrożeń, którymi straszą różne ugrupowania ekologiczne, jak np. możliwość wywołania trzęsień ziemi na skutek szczelinowania hydraulicznego czy wybuchów gazu łupkowego po zetknięciu z wodą. To ostatnie zjawisko występuje jako reakcja karbidu na wodę, ale karbid nie ma nic wspólnego z łupkami.


Ekologiczny Gazprom

Warto podkreślić, że protesty ekologów mają silnego sojusznika w Gazpromie. Olbrzymie lobby Gazpromu w Unii Europejskiej dba o to, żeby utrzymać, a nawet zwiększyć swój udział w europejskim rynku gazu. Więc pośrednio lub bezpośrednio wspiera wszystkich tych, którzy domagają się eliminacji produkcji energii z innych niż gaz konwencjonalny źródeł energii, jak węgiel kamienny i brunatny oraz geotermia. A także tych, którzy chcą na poziomie europejskim zablokować wydobycie gazu łupkowego. Między innymi w Polsce. Ostatnio Aleksander Miedwiediew, wiceszef rosyjskiego koncernu (skądinąd prezes spółki państwowej Gazprom-Eksport), ironicznie komentował przyszłość gazu łupkowego jako miraż, gdy, według niego, w istocie oznacza rujnowanie środowiska naturalnego, czego dotychczas nie dostrzegano.


Gaz łupkowy wymaga zmian w prawie

Obecnie podstawy prawne dla poszukiwania kopalin – a więc i gazu niekonwencjonalnego – zawarte są w ustawie Prawo Geologiczne i Górnicze z dnia 4 lutego 1994 r. Ustawa ta nie określa odrębnych procedur dla poszukiwania, rozpoznania i wydobywania gazu ze złóż niekonwencjonalnych. Oznacza to, że poszukiwanie i rozpoznawanie, a następnie wydobycie gazu łupkowego następuje w oparciu o te same zasady, na jakich wydobywany jest gaz konwencjonalny. Zarówno prace badawcze, jak i wydobywcze wymagają odpłatnego uzyskania koncesji wydawanych przez Ministerstwo Środowiska. Co więcej, w celu uzyskania pozwolenia na wydobycie potencjalny inwestor musi otrzymać oprócz koncesji wydobywczej od tegoż ministerstwa także dodatkowe pozwolenia od Wyższego Urzędu Górniczego i lokalnych władz samorządu terytorialnego.

Teresa Wójcik

Tekst w całości ukazał się w aktualnym wydaniu „Gazety Polskiej”

Autor: Teresa Wójcik, | Źródło: Gazeta Polska


Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (16)

Zapisz się do RRS tego komentarza
...
0
Mieliśmy przykład z obwodnicą Augustowa, to prawda.
Nie będę się rozpisywał tylko zadaję pytanie na czyim pasku chodzą tzw. Ekolodzy i kto ich finansuje.
Bogusław Maśliński , 28 March 2011
...
0
Niedziela, 19 marca 2011 r.
Ultimatum

Witam,

pewne osoby jak pani Maria Bejda zauważyły w komentarzach na stronie
http://wolnapolska.pl/index.php/Gospodarka/2011031513544/za-i-przeciw-gaz-upkowy/menu-id-175.html

wykorzystanie wartości duchowych i informacji tekstów ze strony
http://iddd.de/ZatruciewodyprzezFrac.pdf
oraz
http://iddd.de/Frac.htm#wstep
przez panią Teresę Wójcik.

Przeglądając artykuł "Za i przeciw – gaz łupkowy " potwierdzam merytoryczne i stylistyczne podobieństwo moich wywodów z wyżej wymienionych tekstów z artykułem pani Wójcik umieszczonym na stronie

http://wolnapolska.pl/index.php/Gospodarka/2011031513544/za-i-przeciw-gaz-upkowy/menu-id-175.html

Moje tezy są jednak publikowane dla dyskusji ze wszystkimi.

Pani Wójcik chowając źródła swoich informacji dopuściła się kradzieży i wykluczyła dla czytelników możliwość zapoznania się z oryginalnymi źródłami treści artykułu.

Każdy kto odwiedza stronę iddd.de widzi, że nie jest to strona ekologów, tylko przeciwników napromieniowania społeczeństwa od pól elektromagnetycznych oraz zwolenników demokracji bezpośredniej.

Ja nie uważam się za ekologa, informując ludzi o faktach podlegających dezinformacji oraz cenzurze w Polsce. Nie zamykam się też dyskusji. Moje nowe artykuły proponuję zawsze, najpierw gazetom ukazującym się w Polsce.

Nigdy nie dostałem nawet odpowiedzi na wysłane propozycje tekstów do publikacji. Tłumaczę to tematyką o demokracji bezpośredniej, o referendach lokalnych i ogólnopolskich, niebezpieczną dla panowania obcych korporacji w Polsce.

Teksty Puzyny są wolne do użytku dla wszystkich co mają podobne poglądy. Nie są one jednak wolne dla profesjonalnych mediów i przeciwników strony http://iddd.de/!

Opracowania źródłowe w stylu tekstów np. na stronie internetowej http://iddd.de/Frac.htm kosztują dużo czasu. Nikt mi za poszukiwania w internecie, tłumaczenia, oraz pisanie tekstów nie płaci. Dlatego pani Teresa Wójcik kradnąc mi treści i informacje z wielu miesięcy czytania różnych opracowań w obcych językach i nie dzieląc się pieniędzmi, dopuściła się plagiatu wartości duchowych.
Uważam to za niedopuszczalne dla profesjonalnej dziennikarki.

Pani Tereso Wójcik, proszę opublikować źródła w gazetach, do których pani swój artykuł sprzedała albo będę panią tytułował przez cały rok 2011 złodziejką.

Z poważaniem
Mgr inż. Krzysztof Puzyna
webmaster@iddd.de
Krzysztof Puzyna , 19 March 2011
...
morze
@Maria Bejda
To bardzo chwalebne, że broni Szanowna Pani Polaków przed zagładą łupkową z temperamentem godnym kobiet z parytetów. Ale może oprócz przywołanego przez Panią stanowiska Krzysztofa Puzyny z Hamburga warto byłoby zapoznać się z wieloma innymi opiniami polskich specjalistów żyjących tu w Polsce i działających w polskich realiach. Myślę, że zawsze warto zapoznać się z innym punktem widzenia a dopiero później formułować opinie i to bez emocji a na podstawie faktów, rzeczowo. Podaję Pani materiały drukowane w Naszym Dzienniku, które zwracają uwagę na wiele zagadnień związanych z wydobyciem gazu z łupków: Nasz Dziennik z dnia:27.01.2010,12-13.06.2010, 4.06.2010, 26.05.2010, 10.06.2010, 23.09,2010, 17.11.2010. Są to tylko niektóre materiały gdyż było ich znacznie więcej. Pani bezkompromisowość nie służy racjonalnemu rozwiązywaniu problemów. Wbrew temu, co Pani twierdzi, że nie ma nad czym dyskutować i zastanawiać się uważam, że właśnie jest o czym mówić i dyskutować i tak powinno się postępować wobec różnych spornych spraw. I to, że ktoś ma inne zdanie nie oznacza, że jest ono złe, bo to jest tylko Pani subiektywna ocena.
Pozdrawiam
oczko , 17 March 2011
...
0
Autorka artykulu nie podala nam zrodel na podstawie, ktorych napisala ten bardzo polityczny artykul.Szczegolnie haniebne jest jej stwierdzenie, ze wydobycie gazu lupkowego jest nieszkodliwe!To jest bzdura!Wstyd, ze mozna tak klamac!
Polecam opinie rzetelnego naukowca Polaka Pana Krzysztofa Puzyna z Hamburga - http://iddd.de/ZatruciewodyprzezFrac.pdf

Nie ma nad czym dyskutowac i zastanawiac sie!
Nie ma i nie moze byc zgody na zaglade narodu polskiego w Polsce!Stop dla wydobycia gazow lupkowych i skladowania Co2 pod nasza polska ziemia
Maria Bejda , 16 March 2011
...
0
Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne i o gaz łupkowy to pod każdym względem lepsze (efektywne, tanie, skuteczne, bezpieczne, ekologiczne, trwałe itp) jest inwestowanie w budownictwo energooszczędne i pasywne. Rząd może to wspierać bez ponoszenia kosztów (uproszczenie procedur budowlanych, tanie udostępnienie projektów), ponadto każdy z nas może to robić bez względu na Rząd. To jest właściwy kierunek szczegółowo opisany na www.lepszapolska.com (przy okazji warto przeczytać program dla Polski, list do Premiera i artykuł "Najważniejsze dla Polski".
Lepsza Polska , 15 March 2011
...
morze
@myślący...
W Polsce robiono odwierty nie tylko w poszukiwaniu zasobów gazu ale także zasobów geotermalnych. Tych ostatnich wykonano chyba w granicach 8 tys i są one zabetonowane. Niemniej w całej polityce "łupkowej" należy odróżnić 2 rzeczy: same zasoby łupków oraz podmioty eksploatujące. To, że rząd rozdaje koncesje z prawem wydobycia z pewnością nie służy naszej gospodarce, gdyż umowy koncesyjne w tym względzie są po prostu niekorzystne dla nas. I tutaj powinniśmy głośno protestować i domagać się od rządu jasnego wyłożenia sprawy.Faktem jest również i to, że nie ma u nas rodzimych firm z odpowiednim kapitałem i możliwościami technologicznymi aby zająć się wydobyciem. Dlatego tak ważną rzeczą jest zawieranie korzystnych dla nas umów. Trudno mi uwierzyć aby ten rząd potrafił cokolwiek poprawnie zrobić.
Samo jednak wydobycie gazu z łupków jest alternatywą dywersyfikacji źródeł gazu. To też fakt. I tutaj należałoby również żądać od władz centralnych aby przedstawiły wszelkie problemy ekologiczne. W obecnej sytuacji ludzie nie mają pełnej wiedzy na ten temat, stąd protesty oparte często na wyrywkowej ocenie takich czy innych środowisk.
Oczywiście, że w UE człowiek liczy się najmniej. Mieliśmy przykład z obwodnicą Augustowa. Żaby i pewien gatunek ptaków, których akurat w tym miejscu nie ma, okazały się ważniejsze od mieszkańców miasta wdychających spaliny i narażonych na niebezpieczeństwa ciężkiego ruchu kołowego. Zmarnowano miliony zł z budżetu z tytułu odszkodowań na rozpoczęte już prace, wytyczono nową trasę biegnącą przez tereny rolnicze, która nie wiadomo czy powstanie, a to wszystko dzięki zwariowanym ekologom, którzy niestety, włazili na drzewa, jak pierwotni. I to im augustowianie mogą podziękować za to, że nie mają obwodnicy i muszą żyć w smrodzie spalin.
Dlatego niezbędna byłaby otwarta dyskusja naukowców i to nie z klucza partyjnego ale ludzi, którzy po prostu na tym się znają aby Polacy mieli pełną wiedzę na temat spraw związanych z wydobyciem gazu ze skał łupkowych.
oczko , 15 March 2011
...
0
Dziwne, ze polski rzad w tym niezwyklej gorączce poszukiwania "żyły złota" zapomnial o przepisach Unii Europejskiej odnośnie ochrony srodowiska a szczególnie wód podziemnych.Unia wie o tych zamiarch i nie skarzy do trybunalu?A w sprawie zwiekszenia terenow Natura 2000 to juz robi to po raz drugi!A co najciekawsze to na terenach Natury2000 tez bedzie sie ten gaz lupkowy wydobywac.Juz wtedy te biedne ptaszki przestana byc wazne?A o ludziach to juz sie calkowicie zapomina!Czy jest tu jakas logika,?Nie, tu jest tylko gra interesow obcych!
Myslacy i troche zorientowyny , 15 March 2011
...
0
A czy ta juz wdrazana polityka wykorzystystywania wlasnych surowcow energetycznych przyniesie nam korzysci, skoro bedzie w obych rekach?Nie jest tajemnicą,ze koncesje na tzw."poszukiwania"(jakie to poszukiwania, skoro juz 30 lat temu zbadano i wykonano mapy lacznie z okresleniem zasobow)minister podarowal(za marne oplaty)nie polskim lecz obcym firmom z Anglii i USA.Prawo juz zostało tak dostosowane, ze z momentem podjecia wydobycia gazu łupkowego staja sie te firmy wlascicielami zloza (beda DYKTOWAC CENY!)z jednoczesnym prawem do bezwzglednego wywlaszania terenow przyleglych(za grosze!)Co nam pozostawia: spustoszenie terenu-zatrucie wszelkich zrodel wody, spluczke zamiast ulylizowac juz planuja wciskac z powrtotem do zemi razem ze skroplonym CO2!To dopiero bedzie bomba, druga JAPONIA ale ta z ostanich dni!
Myslacy i troche zorientowyny , 15 March 2011
...
morze
Znana jest mi literatura odnośnie oddziaływania wydobycia gazu z łupków na środowisko naturalne. Potwierdza to powyższy artykuł, który bezstronnie odnosi się do wszystkich spornych problemów. Prawidłowo prowadzona eksploatacja gazu tą metodą nie jest dla środowiska szkodliwa, a koszty jego wydobycia są niższe niż zakup gazu konwencjonalnego. Wszelkie protesty przeciw "łupkom" działają na korzyść Gazpromu, który jest monopolistą w dostawach gazu na rynek europejski, nie mówiąc o polskim rynku. Wszelkie inne źródła pozyskiwania gazu są dla Gazpromu niekorzystne. A firma ta dysponuje ogromnymi pieniędzmi i uruchomienie przez nią ewentualnych grup ekologów nie jest problemem. Tak się robi na całym świecie i nie jest tajemnicą poliszynela, że ekolodzy z takich akcji żyją. Problemem dla każdego gospodarstwa domowego będzie, gdy ceny gazu narzucone przez Gazprom będą tak wysokie, że ugotowanie papu zacznie być cenowym problemem. Każde normalnie funkcjonujące państwo stara się dywersyfikować źródła zaopatrzenia w surowce energetyczne. U nas się tego nie robi. Ze szkodą dla nas obywateli. Mając własne źródła nie chcemy ich eksploatować, natomiast chętnie nabijamy kabzę obcym. Ot, polityka. Trochę więcej zdrowego rozsądku.
oczko , 15 March 2011
...
0
Kierujmy sie zdrowym rozsadkiem a nie polityka!
Nas, mieszkancow tej ziemi,najbardziej obchodzi to co bedzie z nami i naszym srodowiskiem!Nie chcemy wyginac jak dinozaury!

To cytat z petycji nr. 6684 na www.petycje.pl
Protestujemy przeciw prowadzeniu doświadczeń ze składowaniem skroplonego dwutlenku węgla w pokładach
geologicznych naszego terenu jak też całego kraju, co jest naruszeniem art.39 konstytucji RP: "nikt nie może być poddany
eksperymentom naukowym w tym medycznym, bez dobrowolnie wyrażonej zgody".

Żądamy zaniechania tych doświadczeń i wprowadzenia zakazu składowania wszelkich niebezpiecznych substancji w
Polsce, które zostały również oprotestowane w innych krajach Unii Europejskiej.

Protestujemy przeciwko poszukiwaniom i wydobyciu gazu łupkowego na naszym terenie ,oraz na terenie całej
Polski. Technologia wydobycia gazu łupkowego spowoduje zatrucie i katastrofalne zubożenie wszelkich zasobów wód pitnych
i gruntowych,co w swych skutkach jest dywersją gospodarczą.

Domagamy się natychmiastowego zaniechania działań zmierzających do wydobycia gazu łupkowego na terenie całej
Polski i uchylenia wszelkich ustaw i przepisów dotyczących eksploatacji tych złóż.

Nie chcemy śmiercionośnej „żyły złota”- gazu łupkowego !
Nie chcemy być "królikami" doświadczalnymi !
Polska nie może stać się śmietnikiem Europy !

Stanowczo sprzeciwiamy się łamaniu praw człowieka i obywatela a zagwarantowanych nam przez Konstytucję
Rzeczpospolitej Polskiej jak też przez prawo międzynarodowe.

Nie ma i nie może być społecznego przyzwolenia na to, by dyrektywa ptasia, czy interes obcych koncernów
energetycznych, czy obcych koncernów wydobywczych gazu łupkowego były ważniejsze od naszego prawa do życia w
bezpiecznych warunkach z możliwością wszechstronnego rozwoju, a nie uwsteczniania do którego zmierza m.in. " Natura 2000".

Maria Bejda , 15 March 2011
...
0
Napiaslem juz kilka wpsow i jak do tej pory ani jeden komentarz sie nie ukazal.A iwec pytam kto stoi za Ta Wasza "WolnaPolska"?Czy moze PIS?Bo jak wiem Pis i PO w tym temacie sa bardzo zgodni.A gdzie wolnosc slowa?
MB , 15 March 2011
...
0
Bardzo tendencyjny, wrecz propagandowy artykul.Nie poparty zadnymi konkretami, opiniami specjalistow.Wstyd, jak mozna tak macic ludziom w glowach i oszukiwac.Na domiar wszystkiego robia to ludzie po studiach ale niestety bez rzetelnosci i wyobrazni.Wstyd!
MB , 15 March 2011
...
0
Anglicy zlecają robotę i kasują zyski z polskiego gazu. Ale ten skarb gazowy należy do nas ! To Polacy złoża gazu za nasze pieniądze z ciężkich podatków rozpoznali, polskie firmy gaz wydobywają, a zysk z gazu ma pójść na giełdę w łapy spekulantów i do angielskiego Aurelian, ExxonMobil, ConocoPhilips/Lane Energy, RWE, itd. To zdrada interesów Polski ! Takie rozwiązanie przywiózł Jędrysek ze swojego krótkiego pobytu na uczelni w Minnesota, USA. Takie rozwiązanie szkodzi Polsce - w interesie zagranicznych firm. To fakt ! Jędrysek zrobił robotę dla Amerykanów i Niemców, ale nie dla Polski.
MB , 15 March 2011
...
0
Niewiarygodne wytłumaczenia profesora Mariusza-Orion Jędryska i aktualnego Ministerstwa Środowiska z ministrem profesorem Andrzejem Kraszewskim na czele.

26. 01. 2011
Krzysztof Puzyna

Czyli wszyscy kłamią - PIS nie jest alternatywą dla rządów PO

Doradcą Ministra Środowiska i prywatnego właściciela 170 ha. lasów, profesora Szyszko ( jest za energią jądrową, a nawet przeciw) w rozdawaniu zagranicznym firmom, a przede wszystkim amerykańskim, angielskim i niemieckim inwestorom koncesji na odwierty próbne, był główny geolog Mariusz-Orion Jędrysek.

On się do tego przyznaje ("Po objęciu stanowiska wiceministra środowiska i głównego geologa kraju w rządzie PiS stałem się inicjatorem poszukiwań złóż niekonwencjonalnych gazu, w tym szczególnie gazu łupkowego. Inwestorom z USA wydałem pierwsze koncesje na poszukiwanie."-porównaj (14)), ale to nie jest cała prawda.

Gdyby chłopi wiedzieli, że ceny 1 km2 koncesji na odwierty próbne w przetargu wahały się pomiędzy 203 a 750 PLN (1smilies/cool.gif to by też takie koncesje powykupywali- choćby dla spekulacji. Ale ich - właścicieli gruntów nie pytano, pomimo, że powinni mieć oni pierwszeństwo w kupnie koncesji za grosze.

Za to zadbał Jędrysek i jego następcy z PO. Ciekawe ile prowizji oni z tego dostali - oddając najlepsze - zbadane i rozpoznane od lat złoża gazu w obce ręce. Jędrysek wolał oddać Amerykanom prawo do odwiertów próbnych za darmo - bo co to jest 50 dolarów za 1 km2 dla firm zachodnich.

Osądzaj ludzi po tym co faktycznie zrobili dla Polski.

Według raportu dla Komisji Europejskiej 2007 sprzedano zachodnim podmiotom do 31 grudnia 2006 roku

Amerykanom z Nevady - firma FX Energy Poland Sp. z o.o 10 koncesji na poszukiwanie i rozpoznanie oraz jedną koncesję łączną na wydobywanie gazu ziemnego. (11; str. 4,5),
Niemcom z Hamburga, firma RWE Dea Polska Sp. z o.o; 13 koncesji łącznych na poszukiwanie, rozpoznawanie i wydobywanie ropy naftowej i gazu ziemnego i 2 na poszukiwanie i rozpoznanie,
Angielsko-Szwajcarskim spekulantom, firma Energia Zachód Sp. z o.o. 2 koncesje na poszukiwanie i rozpoznawanie złóż ropy naftowej i gazu ziemnego.
W sumie to 28 koncesji w tym 14 na wydobywanie gazu ziemnego..

KŁAMSTWA:

porównaj poniżej, (19)- Kraszewski, Minister Środowiska: (...) "Koncesje te nie uprawniają do wydobywania gazu (!),"
porównaj (14) - Jędrysek: (...) Do połowy listopada 2007 r. wydałem 11 koncesji kilku podmiotom. Planowałem, że po wydaniu około 15-20 koncesji (maksymalnie 20 proc. perspektywicznych obszarów koncesyjnych) ich wydawanie będzie wstrzymane w oczekiwaniu na raporty dokumentacji geologicznych od inwestorów. Prosta zasada: dajemy aportem potencjalne złoża komuś, kto ma technologie, ponosi ryzyko i nakłady, a otrzymujemy wiedzę, której dziś nie możemy zdobyć sami. Jeśli gaz by był, to w oparciu o zyski z jego eksploatacji i ewentualne pożyczki na poczet przyszłego wydobycia miały być prowadzone poszukiwania przy pomocy polskich firm, które współpracując z rodzimymi naukowcami, byłyby w stanie opracować technologie wydobycia gazu z łupków.(...)

Porównaj Jędryska list do mnie:
"Mariusz-Orion Jędrysek, morion@ing.uni.wroc.pl 2. März 2011 10:55
... Nie wiem też, w którym miejscu kłamalem - mogę nie wiedzieć i nieświadomie nie mówić prawdy - kłamstwo jest świadome. Nie jest wstydem nie wiedzieć - ale wstydem jest nie chcieć wiedzieć szczególnie z lenistwa lub wygody. Nie ma to oczywiscie znaczenia merytorycznego w zakresie gazu czy geotermii i z tego co widzę w wielkiej częsci się z Panem zgadzam, a w całości informacje są dla mnie cenne. Ogromnie dziękuje i liczę na więcej.
Serdecznie pozdrawiam
Prof. zw. dr hab. Mariusz-Orion Jędrysek"

Poniżej cytuję za "Naszym Dziennikiem" (14) jego list otwarty w całości, by nie mówiono, że wyrywam jego wypowiedzi z kontekstu.
MB , 15 March 2011
...
0
Podane w raporcie Siekierki wielkości trucizn i zużytej wody dla płuczki są według danych światowych znacznie zaniżone. Ilość wody dla głównego procesu technologicznego, który powoduje opłacalność wydobycia ze złóż niekonwencjonalnych - dla szczelinowania została w raporcie utajniona. Utajnienie może mieć spekulacyjną przyczynę - w Siekierkach zmieniono kwalifikację złoża z konwencjonalnej akumulacji gazu ziemnego na niekonwencjonalne złoże gazu uwięzionego.
MB , 15 March 2011
...
0
Wartości stężeń trucizn z odwiertów w wodzie użytej do szczelinowania chemicznego nie są śladowe, tylko przekraczają wielokrotnie dopuszczalne normy - 680 kilo biocidów zatruje duże jezioro!
MB , 15 March 2011

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy

Publicystyka