Lisowczyka korepetycje dla Stuhra | Felietony

Publicystyka - Felietony

AddThis Social Bookmark Button

Dzieci na tarczach pod CedyniąOsobiście współczuję panu Maciejowi Stuhrowi. Wnioskując z wyżej przytoczonej wypowiedzi dotyczącej „zastosowania dzieci jako tarcz” swoją wypowiedź pan Stuhr musiał opierać na przeżyciach własnych może z okresu Stanu Wojennego. W tedy to  jakiś ZOMO - wiec zastosował pana Stuhra jako tarczę. Sądząc po wieku pana Stuhra wzrost i wagę ku temu miał w tym czasie odpowiednią. A, że w tedy parę razy może zebrał od „bandy” protestujących  patriotów cięgi mocne aż się panu Stuhrowi kredki z piórnika wysypały. To i przekonania nabrał co do stosowania dzieci jako tarczy od wieków przez Polaków.

Fakt ten jednak nie zwalnia pana Stuhra ze znajomości historii narodowej. Jednak i na to mam wytłumaczenie w dawnej Polsce aktorów komediantami zwano przeto wszelkie krotochwile i śmieszne powiastki mówić powinni dla rozweselenia ich słuchających, tako i te nowinki historyczne rozbawiły mnie do łez i jestem panu Stuhrowi bardzo wdzięczny, że oświecił mnie ciemnego człeka jak moi dziadowie dawno temu Niemca bijali i na Moskwę chodzili. Całe życie przeżyłem w błogiej nieświadomości zbrodniczych poczynań moich przodków. Czytałem jak to okrutni niemieccy rycerze cesarza Henryka V w 1109 nie mogąc złamać oporu obrońców Głogowa. Zakładników nieletnich do wież oblężniczych przywiązali aby opór i ducha walki złamać w obrońcach. A tu patrzcie państwo pan Stuhr mi wyjaśnił że  to  podli Mieszkowi woje w czasie Cedyńskiej bitwy w 972 dziećmi Niemców straszyli.  Ponad to jestem niezmiernie wdzięczny panu Stuhrowi, że podjął się wyjaśnienia kolejnej zagadki historycznej. Myślę, że wiedzę swoją opierał na super produkcji kinematografii  rosyjskiej pt. „1612”. Dla niewtajemniczonych wyjaśniam, film ten opiewa bohaterstwo narodu moskiewskiego w walce ze znienawidzonymi Lachami. Tyle tylko, że ani słowa w tym filmie nie ma o słynnej Viktorii Kłuszyńskiej 1610 roku. Odchodząc od tematu muszę jednak z bólem przyznać, że lepiej mi się tą putinowską propagandę oglądało niż ostatnie dzieło polsko – włoskiego  przemysłu filmowego „Bitwa pod Wiedniem” ale to temat zupełnie na inną dyskusję choć może i w tym wypadku pan Stuhr by mnie oświecił i zweryfikował moją wiedzę historyczną.

A tak na poważnie panie Macieju Stuhr  wyprawę moskiewską , o której pan z takim znawstwem mówił potocznie nazywa się „Wielką Smutą” i jej początek datuje się na 1603 rok. W 1612 Polacy zostali usunięci z Twierdzy Kremlowskiej w wyniku powstania jakie wzniecili kniaź Pożarski i kupiec Minin. Do Kremla wkroczył hetman Żółkiewski w 1610 roku.

Mam też dla pana Stuhra radę. Niech pan czasami przeczyta coś innego a nie tylko scenariusze filmowe, które i tak wielkich lotów nie są.

Lisowczyk

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS tego komentarza

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy

Publicystyka