Publicystyka - Felietony

Łukasz KołakO co chodzi „ziobrystom”? Co jest siłą napędową ich działania? Czy ich cel to podjęcie skuteczniejszej, niż czynił to PiS, walki z neokomunistycznym układem czy też najzwyklejszy owczy pęd do karier, awansów i medali? Czy chcą rzeczywistej władzy nad Polską czy tylko jej zewnętrznych znamion, jakie oferować im mogą generałowie z formacji „nieznanych sprawców”?

Strategia Jarosława Kaczyńskiego, którą przyjął od wyborów prezydenckich w 2010 r., a która w skrócie polega na tym, aby nie wygrywać wyborów i nie zdobywać władzy (zarówno tej rzeczywistej jak i jej zewnętrznych znamion) i czekać w opozycji na sprzyjające warunki międzynarodowe, wydaje się słuszna. Zakładając, że taki jest jej cel. W końcu doświadczenie lat 2005 – 2007 pokazuje wyraźnie, że generałowie od „nieznanych sprawców” mają się dobrze i potrafią wywrócić każdą łódź, która nie wypłynęła z ich portu. Zajeździć na śmierć każdego konia, który nie jest z ich stajni. Po co zatem pchać się im bezmyślnie w łapy, skoro skończyć się to może smoleńską mgłą? Dlatego ostatnie kampanie wyborcze prowadzili tacy miałcy i nijacy politykierzy jak Poncyliusz czy Poręba. Ludzie o charyzmie… nie, nie będę tak obcesowy jak Nigel Farage i nie napiszę o urzędnikach bankowych. Ludzie o charyzmie, co najwyżej średnio zdolnego agenta ubezpieczeniowego. A zatem powierzenie losów kampanii wyborczej takim „strategom”, a odstawienie politycznego bulteriera, jakim niewątpliwie jest Jacek Kurski, zaowocować musiało przegraną. Ale „z Tobą przegrać to jak wygrać”, jak mawiał prezes Ochódzki. Czekamy na z góry upatrzonych pozycjach na lepszą koniunkturę – zdaje się mówić nam Jarosław Kaczyński, wspominając coś jeszcze o Budapeszcie w Warszawie.

Tymczasem Zbigniew Ziobro i przyjaciele wyskakują z krytyką prezesa PiS i domagają się zwycięstwa wyborczego oraz stołków w administracji neopeerelu. Kto jak kto, ale Ziobro –bohater walki z układem powinien doskonale wiedzieć, że to wojna na noże, w której nie bierze się jeńców. Czy zatem ma rzeczywistą wolę zdobycia realnej władzy nad polską masą upadłościową i pogonienia neobolszewików tam gdzie ich miejsce czy tylko żal mu ministerialnego stołka w rządzie udającym prawdziwy rząd wolnej Polski? Jaki ma prawdziwy plan, który mógłby wyrwać Polskę i Polaków z okowów neobolszewickiego zniewolenia, którego pozbawiony jest Kaczyński?

Łukasz Kołak

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (4)

Zapisz się do RRS tego komentarza
...
0
Jak szybko potrafimy oceniać drugiego, nie wiele o nim wiedząc.
Zamiast oskarżać Ziobrystów należałoby się nad tym porządnie zastanowić. Po kampanii prezydenckiej byli PiSowcy utworzyli PJN.
Po ostatnich wyborach powstaje następna grupa. W moim przekonaniu to są krety w PiSie którzy robią krecią robotę na zlecenie swoich mocodawców, aby całkowicie rozbić PiS, bo już doprowadzili do skłócenia! Prezes Kaczyński jest otoczony zbyt ciasnym kordonem doradców, którzy do tego stanu doprowadzają. Qvo Vadis?
Andzi , 22 grudzień 2011
...
0
Szanowny pan Jarosław,na którego zresztą głosowałam,bo nie miałam na kogo powinien oddać władzę młodszym,np.p.Ziobrze-niedługo sam w PISIE zostanie.To przez niego odchodzą ludzie z PISU,przez niego rozpada się PRAWICA
Mery , 07 grudzień 2011
...
0
ziobrysci to klika karierowiczów, chodzi im wyłącznie o stołki, nadają się wyłącznie do jasełek palikota. Brali już w nich udział.
zocha , 17 listopad 2011
...
morze
"Czekamy na z góry upatrzonych pozycjach na lepszą koniunkturę – zdaje się mówić nam Jarosław Kaczyński..." Tyle, że takie czekanie może okazać się bezowocne z prostego powodu: wówczas może już nie być w ogóle Polski na mapie Europy.
A jaki będzie plan Ziobry i jego kolegów? Poczekajmy aż sami to powiedzą. Według mnie potrzebne jest w Polsce ugrupowanie, które będzie reprezentować interesy polskich katolików, bo takiego nie ma. Poczekamy, zobaczymy i wówczas będziemy dyskutować.
morze , 10 listopad 2011

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy