Publicystyka - Blogi

Lemmingi | źródło: Triarius, niepoprawni.plKontynuuję temat lemingów, jakoś nie mogę przejść obojętnie obok tego fascynującego społecznego zjawiska, tym bardziej, że ostatnio zauważyłem niepokojące obawy w gronie rodzinnym. Mnie osobiście najbardziej rzucają się następujące cechy tych żyjątek:

1. Nienawiść. Leming polski nienawidzi przede wszystkim Kaczyńskiego (wcześniej Kaczyńskich) i pisowców czyli wszystkich których podejrzewa o patriotyzm i poczucie obywatelskiej odpowiedzialności. Nienawiść do Kaczyńskiego jest bezwarunkowa i całkowicie irracjonalna, bo leming nie interesuje się ani zjawiskami politycznymi ani tym bardziej biografią Kaczyńskiego. Leming nie wie czym i kiedy zajmował się którykolwiek Kaczyński, jakie Kaczyńscy podejmowali decyzje. Dla leminga Kaczyński jest tym samym, czym Żydzi byli dla nazistów, albo Emmanuel Goldstein dla bohaterów powieści "1984" Orwella. Nienawiść lemingów do Kaczyńskiego i pisowców jest więc swoistą polską odmianą rasizmu / antysemityzmu. Wszystko co złe kojarzy się lemingowi z Kaczyńskim, bez względu na to że od 4 lat rządzi już Tusk.

Nienawiść jest także najważniejszą potrzebą polskiego leminga. Normalni ludzie nie potrzebują nienawiści do egzystencji. Normalni ludzie, aby żyć potrzebują jedzenia, picia, poczucia bezpieczeństwa. Natomiast u leminga potrzeba nienawiści zastępuje wszystkie podstawowe potrzeby. Leming polski zaakceptuje głód i każde upokorzenie ze strony władzy, dopóki będzie miał kogo nienawidzić.

Ponadto leming polski nienawidzi wszystkich którzy przypominają mu o tym że jest lemingiem, czyli wszystkich aktywnych obywateli a także tych którzy chcą jego własnego dobra.

2. Infantylizm. Leming bezkrytycznie ufa mediom głównego nurtu i władzy, czyli tym którzy nim jako lemingiem pogardzają i manipulują. W ogóle leming polski tym bardziej komuś ufa, im bardziej ten ktoś lemingiem pomiata i pogardza. Leming jest jak domowy psiak, który nie rozumie znaczenia słów swojego pana, tylko reaguje na ton głosu. Można więc leminga obrażać do woli, byle tylko robić to w miły sposób. Poza tym zazwyczaj leming jest także dziecinnie szczery, nie potrafi budować skomplikowanych kłamstw, ani myśleć logicznie. Postrzeganie świata leminga kończy się na zaspokojeniu jego podstawowych potrzeb, takich jak potrzeba nienawiści (patrz wyże), więc leming nie potrafi rozumować w złożony sposób. Leming który jest ordynarnie okłamywany i oszukiwany przez władzę, wierzy tej władzy na takiej samej zasadzie jak dziecko wierzy swoim rodzicom. Dziecko nie zastanawia się na logiką tego co mu mówią rodzice, po prostu są jego rodzicami więc wierzy. A jeśli lemingowi coś w otaczającej go rzeczywistości zaczyna nie pasować (na przykład musi zapłacić za przejazd obwodnicą, o której premier Tusk przed kamerami mówił że jest darmowa), to reaguje tak samo jak dziecko: wścieka się, płacze i wali na oślep zaciśniętymi piąstkami, czasami spazmatycznie krzycząc że winny jest Kaczyński.

3. Ignorancja. Nie chodzi nawet o to, że leming nie wie co się wokół niego dzieje, ale przede wszystkim o to że leming tego NIE CHCE WIEDZIEĆ. Leming nie chce wiedzieć, że polskie finanse publiczne są na skraju katastrofy.A jeśli lemingowi coś w otaczającej go rzeczywistości zaczyna nie pasować (na przykład Tusk obiecał obniżenie podatków, a je podwyższył) to reaguje na zasadzie infantylnej (patrzy wyżej). Poza tym leming jest ze swojej głupoty i niewiedzy bardzo dumny i chętnie podkreśla te cechy publicznie. Leming krytykuje książki których nigdy nie przeczytał, ale jednocześnie z dumą przyznaje się że ich nie przeczytał i przeczytać nie zamierza.

4. Dwójmyślenie. Leming do perfekcji opanował sztukę jednoczesnej wiary w dwie lub kilka sprzecznych informacji lub wersji wydarzeń. Leming nie widzi żadnej sprzeczności w tym, że jego ulubiona gazeta przez ponad rok twierdziła że prezydent Kaczyński zmuszał pilotów do lądowania w Smoleńsku a następnie sama zaprzeczyła swoim własnych tezom twierdząc, że prezydent Kaczyński jest winny katastrofie ponieważ nie naciskał na pilotów, a powinien naciskać. Ten sam leming nie widzi sprzeczności między twierdzeniem swojej ulubionej gazety na pierwszej stronie że rząd Tuska jest najlepszy dla Polaków, a twierdzeniem na drugiej stronie że za rządów Tuska Polacy są najbardziej inwigilowanym narodem w Europie. Leming nie widzi sprzeczności między twierdzeniem że Jarosław Kaczyński jest politycznie skończony a straszeniem że Jarosław Kaczyński jest potężny i w każdej chwili może wrócić do władzy. Leming nie widzi nic idiotycznego w tym że pięćdziesięcioletni dziadziuś jest w telewizji przedstawiany jego idol młodzieży. Leming potrafi we wszystkie te sprzeczne informacje wierzyć jednocześnie i nie zwariować.

5. Instynkt stadny. Leming najpewniej czuje się w stadzie, bo sam jest tchórzliwą gnidą. Leming sam nie odważyłby się przypalać papierosem modlących się ludzi albo nasikać na znicze, ale chętnie dołącza do grupy która to robi, widząc że grupa ta jest ochraniana przez policję i straż miejską.
Poza tym przynależność do stada rekompensuje lemingowi jego kompleksy i niskie poczucie własnej wartości, a jako że leming nie ma własnych poglądów, to stado jest także częścią jego własnej, zaburzonej tożsamości.

Poprzednia część: http://www.niepoprawni.pl/blog/5209/o-milosci-lemingow-do-platformy-obywatelskiej

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (8)

Zapisz się do RRS tego komentarza
...
siennicki_pl
@ jkk:

Szanowna Pani/Panie szanowny!

Owszem, Leszczu mi nadał ten link, ale jakie to ma znaczenie?
Z paligłupem nie mam o czym dyskutować, tak samo, jak z Palikotem, bo to demagog i koniunkturalista, któremu w wypełnieniu obowiązków posła musi "dopomóż bóg".
Nie obrażam ludzi, to znaczy przynajmniej według swoich kryteriów nie obrażam - analogicznego działania nie uznaję za obrazę dla siebie. Bo stwierdzenie faktów nie jest obrazą osoby, z wyjątkiem osobników skrajnie religijnie zaangażowanych smilies/wink.gif.
Wiarę zostawiam w spokoju (ale zaraz, którą wiarę? W Ram-Pim-Pompa Przenajwyższego?). Tyle, że to wiara mnie nie zostawia w spokoju. Zwłoki w miejscu publicznym są widokiem niedopuszczalnym i strasznym. Dlatego usuwa się je i grzebie - jako wyraz szacunku dla zmarłego - możliwie najszybciej i najskuteczniej. A niektóre religie uczyniły sobie ze zwłok znak firmowy, a z narzędzia kaźni - logo. To jest paranoja, taka choroba psychiczna, którą wszakże można z niejakimi sukcesami leczyć. I powinno się leczyć. Podobnie, jak przekonania członków niektórych religijnych społeczności, o tym, że czasami spożywają ludzkie ciało... Brr!.. Ciekawe, co by powiedzieli przedstawiciele tych religii, gdybym to ja powiesił sobie na płocie, na widoku, obrazek, albo model zwłok, na przykład wisielca na szubienicy, twierdząc, że to na pamiątkę faceta sprzed 7000 lat, którego nikt nigdy nie widział, ale musi uwierzyć, że on mnie prowadzi za rękę, a za jakiś czas spowoduje, że nie umrę, chociaż umrę? Oddział zamknięty i mocne psychotropy - to by mnie spotkało niechybnie smilies/wink.gif.
Zauważyłem, że role się zmieniły, bo wypełnił się plan: rękami ciemnego luda precz zostały wygnane komunistyczne ludojady, a przyszła watykańska zaraza. A ciemny lud dalej głoduje. Ten obłędny krąg można przerwać tylko budząc świadomość i zdejmując Rozumowi religijny kaganiec. No to budzę i zdejmuję... smilies/wink.gif.

Zdrowaśki! Ave Ratio, vincit omnia, in saecula saeculorum!

PS - nie oczekuję, że przyzna mi państwo rację - w zupełności wystarczy mi fakt, iż tę rację posiadam smilies/wink.gif.
siennicki_pl , 13 listopad 2011
...
siennicki_pl
@ Roma:

Szanowna Pani!

Pani prośbę antycypowałem m. in. w swoim poście: piszę przecież o "lemingach religijnych", a nie "katolickich". Bo każda religijna ostoja zabobonu jest przedmiotem skutecznej krytyki Rozumu, do czego staram się skromnie przyczyniać smilies/wink.gif. A zupełnie inna sprawa, że pewien nacisk kładę na katolicyzm, ponieważ katolicyzm kładzie wielki nacisk na mnie, życie moje i moich dziatek w tym kraju, odbierając ludziom rozumy i pieniądze, dzięki którym (rozumom i pieniądzom) mogli by na przykład nakarmić głodne dzieci, wybudować szpitale, szkoły, ośrodki sportu, zaniechać wojny... pojmuje Pani? W kraju, w którym się urodziłem, obowiązuje bezprawnie (zbyt małą ilością - aż 18 głosów mniej, niż wymaga Konstytucja RP) wprowadzony "konkordat", dający Kościołowi katolickiemu przywileje niespotykane w cywilizowanym państwie prawa, którym niestety nie jesteśmy. A prędzej bogaty przejdzie przez ucho igielne, niż Kościół zostanie wielbłądem - więc korzysta i nagarnia pod siebie... 200 000 hektarów, tysiące super-działek w najdroższych centrach metropolii, bajeczne bogactwa i dzieła sztuki, kolosalne budynki-pomniki pychy i pogardy dla ludzkości - to wszystko o wiele za mało, przynajmniej według kierownictwa tej korporacji. W tak kryminalnych okolicznościach nie mogę więc nie reagować zupełnie, bo inaczej grozi mojej rodzinie i mnie zupełne osaczenie przez oszalałych katolickich "inteligentów" w rodzaju bełkotodajnego red. Terlikowskiego. Kładę nacisk na wyzwolenie spod jarzma Watykanu, który nas łupi, a któremu funkcjonariusze Kk przyrzekają posłuszeństwo i lojalność, zamiast polskiemu państwu, będąc przecież - nawet tylko teoretycznie - jego obywatelami.
A islam, judaizm, shintoizm, katolicyzm, bimba-rimbaizm (i co tam jeszcze) krytykuję tak samo - za brak związku z rzeczywistością, prawdą i logiką. Zupełnie tak samo, jak panującym nam w Głównym Chlewie oszustów i złodziei - zarówno z obecnej, jak i z poprzednich ekip. Muszę jednak przyznać, że - o ile jestem przyzwyczajony do chamstwa w polityce (bo to przecież tożsamość) - to skrajna bezczelność platfusów podczas wyboru marszałka sejmu (i po) nawet mnie zdumiała. Ale to tak na marginesie.

Ponieważ jednak jestem humanistą i najwyższą wartością dla mnie jest życie - przeto moje protesty ograniczają się wyłącznie do form słowno-pisanych i graficznych (w postaci koszulek na przykład). Nikogo nie biję, nie nadziewam na pal, nie przyżegam ogniem piekielnym, nie sztyletuję i nie morduję w żaden inny sposób. Nie grożę, nie obrażam, bo stwierdzenie faktu nie jest obrazą. Jestem lepszym człowiekiem, nie postępuję tak, jak czynili przedstawiciele i funkcjonariusze różnych religii - w imieniu swojego, jedynie słusznego, ma się rozumieć! - boga, który sam, jako wytwór chorej wyobraźni, był zbyt słaby, żeby takiemu bluźniercy dołożyć własnoręcznie smilies/wink.gif. Miliony niewinnych istnień pochłonęły te krwiożercze praktyki, a Kościół katolicki zawsze był w czołówce, jeśli chodzi o uśmiercanie "nieprawomyślnych".

Jak wnioskuję - jest Pani osobą religijnie tęgo zaangażowaną, zaś Pani zdanie o psach, na których los mam baczyć, jest swego rodzaju przejawem religijnego miłosierdzia i przestrogą przed krytyką irracjonalizmu i głupoty o podłożu religijnym? smilies/wink.gif Szanowna Pani, wiem, jak wygląda los tych biednych czworonogów w naszym katolickim społeczeństwie - traktowanie zwierząt jest funkcją człowieczeństwa. Dlatego psiego losu w naszym katolickim społeczeństwie nie życzył bym nikomu. Dopiero - zapewne dzięki interwencji psiego boga - ostatnimi czasy coś się zaczęło zmieniać, a w naszym katolickim prawodawstwie pojawiać się zaczęły zapisy o penalizacji nieludzkiego traktowania zwierząt. Jest to tylko jeden z miliona przykładów, że religijny lud boi się tylko milicji, grzywnien i pobytu pod celą, a nie swojego boga... Smutne, prawdziwe, gorzkie. Takie "wychowawcze" działanie ma religia. Na szczęście moje dzieci mają wolny wybór i na jego podstawie trzymają się od czarowników i religijnej indoktrynacji jak najdalej. Szkoda i wstyd, że tak niewiele dzieci w naszym społeczeństwie może mieć własne zdanie w tym ponurym temacie...

A, jeszcze jedno: ciekawość mnie skręca, jak też wyglądała by rozmowa, gdyby nie była Pani kobieta? Czy wówczas nie było by błędów ortograficznych w komentarzu? smilies/wink.gif))

Pozdrawiam!
siennicki_pl , 13 listopad 2011
...
0
Podsmowujac leming pospolity podstawi tylko nadstawiac dupe ze strachu.
Jok@r , 08 listopad 2011
...
0
Do siennicki
Ja to mam jedną prośbę, wybierz do krytyki np. Islam lub Judaizm, czy masz taką odwagę? Krytykować wiarę chrześcijańską potrafi i robi każdy "młody, piękny z wielkiego miasta", ale żadnego z nich nie stać na krytykę Islamu. Dlaczego?
Gdybym była mężczyzną inaczej wyglądałaby rozmowa. Kiedyś blużnierców wbijało się na pal, dziś wolno i psu na Boga szczekać. Więc szczekaj, lecz bacz co się robi z psami.
Roma , 24 październik 2011
...
0
Te siennicki, leszczu nadał ci ten link? Idź lepiej podyskutuj z paligłupem, tam prowadzą tego typu inteligentne dyskursy, nie obrażaj ludzi, których znasz tylko z przekazu GWna. Zostaw wiarę w spokoju, nie zauważyłeś bystrzaku, że role się zmieniły?
jkk , 24 październik 2011
...
0
Jakie to szczęście, że nie jestem takim lemingiem. Chociaż to przecie bardzo sympatyczne stworzonka, tylko padły ofiarą głupich przesądów - wcale nie są uosobieniem głupoty i nie popełniają masowego, bezmyślnego samobójstwa, a znane zjawisko ich masowych migracji jest uzasadnione brakiem pożywienia i koniecznością ewakuacji kolonii w poszukiwaniu nowych terytoriów. Mit o lemingach jest równie niemądry, jak mit o ćmach, które jakoby także rozmyślnie popełniają "samobójstwo" w płomieniu świecy. Tego typu muńdrości biorą się oczywiście z ignorancji, a ignorancja bierze się z nieczytania właściwych, a czytania niewłaściwych książek, a zwłaszcza ksiąg... Znacznie lepszym porównaniem jest owczy pęd. Pasuje on bardo dobrze do opisu każdego rodzaju "lemingów", a w szczególności tych najgłupszych - religijnych. To dopiero zatwardziała w owczym pędzie trzoda... na szczęście ich buk zesłał im dbawców, którzy (za małe co-nieco, złożone wyłącznie z dóbr doczesnych) zadbają o niebieskie interesa unej trzody smilies/wink.gif.
"Owczy pęd" w słuchaniu propagandowych szczekaczek powoduje, że ludzie nie wiedzą, kto, jak i jakimi narzędziami ich okrada, oszukuje i dlaczego to się nie zmieni w najbliższym czasie... Bójki o krzyż to temat zastępczy (chociaż ten wiszący wszędzie trup jest irytujący), żeby odwrócić uwagę ludożerki od ryjących bez ustanku przy korycie na szkodę społeczeństwa. Temu samemu celowi służą gównianiutkie seriale tv, kolorowieśniackie gazetki, molestowanie religijne w szkołach i bełkot dochodzący z polit-salonów, by swojakom ż(r)yło się lepiej... A żydowscy banksterzy zacierają tłuste łapska...
Jakie to szczęście, że nie jestem lemingiem smilies/wink.gif.
siennicki_pl , 18 październik 2011
...
0
no i leming wie wszystko najlepiej. Zero umysłu analitycznego. Ślepa wiara w media te "właściwe". Wiedza na poziomie bardzo niskim.
legion212 , 17 październik 2011
...
0
Dobre. Trzeba jeszcze dodać że leming ma obsesyjny i irracjonalny lek przed wojną. Dla leminga wszystko może zakończyć się wojną, od dochodzenia prawdy o Smoleńsku, po krytyczny komentarz o stanie praw człowieka w Rosji czy też narzekanie na ceny gazu.
Gustlik , 17 październik 2011

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy