Wolna Polska - Blogi

Działalność muzyczna: Czerwone Gitary, duet fortepianowy Marek i Wacek, Woo Boo Doo, Voo Voo, wydał "Kolędy Pospieszalskich". W 1999 skomponował i nagrał z polskimi wokalistami płytę Osiem Błogosławieństw, wydaną z okazji wizyty papieża w Polsce. Komponował wiele piosenek religijnych oraz muzykę filmową. Działalność medialna: "Swojskie klimaty", współtwórca telewizyjnej kampanii wyborczej AWS, a następnie dyrektor artystycznym sieci katolickich rozgłośni radiowych "Plus". Od 2001 pracował w katolickiej TV Puls, gdzie prowadził Studio Otwarte. Od 2004 roku prowadzi w TVP2 program publicystyczny "Warto rozmawiać". Za poszanowanie historii Polski i promowanie wartości rodzinnych został uhonorowany w kwietniu 2006 tytułem Członka Honorowego Stowarzyszenia KoLiber.
Powiązane tagi:Brak tagów 
Janusz Pospieszalski
Dodany przez: Janusz Pospieszalski
To cytat z nowej piosenki Wojtka Waglewskiego, jak się domyślam dedykowanej ekipie premiera Tuska .

Ponieważ ściąganie majtów już się zaczęło, lada moment należy spodziewać się cudów.

Dziś rano funkcjonariusze ABW (jak się domyślam za wiedzą tej ekipy) wparowali do Wojtka Sumlińskiego dziennikarza śledczego (od lat próbuje wyjaśniać tajemnice wokół morderstwa ks Popiełuszki) i zatrzymali go jako podejrzanego w śledztwie w sprawie ujawnienia pracownikom spółki AGORA informacji stanowiących tajemnicę państwową.

Jednocześnie zatrzymano byłego funkcjonariusza WSI Lichockiego - tego samego który podrzucał rewelacje dziennikarzom Axela Springera na temat rzekomego aneksu do raportu o WSI.

To że pan Lichocki tę, a może i więcej nocy spędzi w pudle, mało mnie wzrusza, natomiast zatrzymanie dziennikarza pod zarzutem ujawnienia tajemnicy państwowej jest normalną gangsterką! Od kiedy to zachowanie tajemnicy państwowej obowiązuje wykonującego wolny zawód dziennikarza? Wojtek przygotowywał autorskie teksty i programy (dla TVP Lublin), nie jest pracownikiem etatowym żadnej państwowej instytucji, więc skąd do diabła takie uzasadnienie śledztwa?

W tym samym momencie ekipa ABW wpadła do domu Piotra Bączka - współpracownika A. Macierewicza. Podczas rewizji Bączek zadzwonił do TVP a kiedy przyjechali dziennikarze - ABW zabrało im kamerę, telefony i prywatne nośniki danych- pendrive.

Dziennikarze TVP zostali poddania rewizji osobistej ze ściąganiem spodni i obmacywaniem miejsc intymnych.

Ta druga czynność, jak się domyślam, jest fizyczną realizacją „polityki miłości" - a może tylko grą wstępną?

Oprócz namacalnych przykładów polityki miłości załatwia się kilka spraw:

1. Wsadza się do pudła Wojtka Sumlińskiego jednego z najzdolniejszych dziennikarzy śledczych - tropiących wraz z Andrzejem Witkowskim najczarniejsze sprawki służb PRL
2. Dziennikarze TVP są zastraszani, rewidowani - zabiera się im sprzęt, nośniki.
3. Paraliżuje się ponownie prace komisji weryfikacyjnej, która właśnie po wymuszonej przerwie, miała wznowić prace.
4. Rekwiruje się dyski, laptopa i inne nośniki Piotrowi Bączkowi - Czy aby nie po to by umożliwić wrzutkę trefnego materiału na któryś z nośników?
5. Wysyła się sygnał do ludzi mediów że WSI znów rządzi a więc mordy w kubeł.

Kolejna ciekawostka - w tle mamy Agorę. Czyżby służby stamtąd miały cynk? No bo skoro nie od Agory, to pewnie przeszukanie i obmacywanie musiało się też odbyć w redakcji na Czerskiej. Ale jakoś o tym nic nie słychać?

Śledź(0)

Adres śledzenia tego komentarza

Komentarze (0)

Zapisz się do RRS tego komentarza

Napisz komentarz

mniejsze | większe

busy